środa, 06 wrzesień 2017 14:20

A ja rosnę i rosnę! I powoli już z wszystkiego wyrastam... Ortezki na nóżki, które są mi bardzo potrzebne zrobiły się już za małe. Dlatego też wybrałam się na wycieczkę do Łodzi, a dokładnie do firmy ORTOPRO, gdzie panowie zrobili gipsowe odlewy moich nóżek i teraz przygotowują dla mnie całkiem nowe ortezki:) Dzięki nim moje ścięgna achillesa oraz ścięgna kulszowo-goleniowe nie będą się skracać. A i pionizować dzięki nim jest mnie o wiele łatwiej, ponieważ ortezy odpowiednio ustawiają moje stopy. Już się nie mogę ich doczekać :)

Jest i jeszcze jedna wiadomość - nieco gorsza... rosnę i rosnę i powoli mój wózek robi się dla mnie za mały. Jest to smutna wiadomość, gdyż zakup nowego to znów kwota rzędu 16 tysięcy złotych:( Ehh ogromna to suma, dlatego już teraz proszę - pamiętajcie o mnie przy kolejnym rozliczeniu swojego pitu. Buziaki:)

1423

wtorek, 15 sierpień 2017 14:02

Hej Kochani:) Jak tam mija Wam wtorkowe popołudnie? Bo mi baaardzo leniwie:) A co! Odpoczywam na całego. W sobotę wróciłam z trzeciego już w tym roku turnusu rehabilitacyjnego, więc przyszedł czas na zasłużony wypoczynek. A odpoczywać jest po czym, ponieważ każdy mój dzień to aż 6 godzin zajęć i ćwiczeń. Nie ma to tamto... Najpierw logopeda, później pedagog, terapia sensoryczna, terapia ręki, rozciąganie i terapia ruchowa metodą NDT Bobath, później komora hiperbaryczna, a na koniec upragniony masaż. Mówię Wam napracowałam się na całego! Ale dzięki temu ja wygrywam ze spastyką, a nie ona ze mną! Brawo JA:)

3333555544411122226666

czwartek, 03 sierpień 2017 18:49

A ja ćwiczę i ćwiczę:) A co! O formę trzeba dbać:) To już mój trzeci turnus w tym roku i co prawda upały mi trochę doskwierają, ale mimo to daję z siebie wszystko podczas ćwiczeń. A w dodatku dzisiaj znów byłam z Mamą w szpitalu w Bydgoszczy na ostrzykiwaniu botuliną. Mama obiecała mi wypad na pyszne desery, więc byłam tak dzielna, że nawet jedna łezka nie poleciała po moim policzku. Brawo Blanka!!! Teraz dzielnie ćwiczymy i czekamy na efekty. I Wy trzymajcie kciuki za rozluźnienie moich rączek:) Buziaki!

IMG 5460

wtorek, 25 lipiec 2017 16:03

Wakaaacje... to radosny czas spędzony z najbliższymi:) To czas odpoczynku, relaksu i wytchnienia. To również czas ładowania energii i zbierania siły do dalszego działania. Takie też były moje wakacje:) Spacerowałam, odpoczywałam, słuchałam śpiewu mew i szumu morza. Po prostu nic nie robiłam! Miałam wolne od ortez, od terapii, od rehabilitacji i od pionizatora:) A co! Jak wakacje - to wakacje:) Teraz z naładowanymi akumulatorkami mogę wyruszyć na kolejny turnus rehabilitacyjny - i to już w najbliższą niedzielkę:)

IMG 4956IMG 5013IMG 4923

czwartek, 06 lipiec 2017 20:49

Sto lat, stoo laat!!! Tak taak - moja Blaneczka obchodziła ostatnio swoje 6 urodzinki:) Ojej kiedy ten czas przeleciał. Pamiętam dzień w którym się urodziłaś, jakby on był wczoraj. Często też w myślach do niego powracam... Nigdy w życiu tak bardzo się jeszcze nie bałam, jak wtedy. Bałam się, że Cię stracę... Pamiętam jak modliłam się, żeby Bóg mi Ciebie zostawił, gdy byłaś w krytycznym stanie... gdy lekarze kazali mi pożegnać się z Tobą. Ale Ty byłaś dzielna i dzielna jesteś do dzisiaj. Walczysz dzielnie każdego dnia, a ja jestem z Ciebie ogromnie dumna. Jesteś moim szczęściem i ubogacasz każdy mój dzień swoim uśmiechem:) Który teraz jest właśnie taki, szczerbaty;)

Wszystkiego co najlepsze Kochana Córeczko! Mama

Zdjęcie0038IMG 4747

 

czwartek, 25 maj 2017 20:57

Dzisiaj miałam dzień pełen przeżyć! A mianowicie po przedszkolu byłam z Mamą na pierwszej mojej wizycie u stomatologa:) Mleczaki już mi wypadają, więc czas najwyższy żeby sprawdzić co tam u moich ząbków słychać. Na szczęście wszystkie są zdrowe, oczywiście te które mi pozostały, bo jak w domku na mnie mówią... jestem "szczerbatka":) Wypadło mi już pięć ząbków! Muszę się Wam pochwalić, że byłam bardzo dzielna i nic a nic się nie bałam, za to Mama... ehh jak ona się denerwowała i martwiła o mnie! Ale w nagrodę za te nerwy jak wróciłyśmy do domu czekała na nią niespodzianka:)) Wuja w imieniu moim i mojego braciszka przygotował dla Naszej kochanej Mamy przyjęcie z okazji "Dnia Mamusi":) Ale była zaskoczona... i szczęśliwa:))

IMG 3793

piątek, 14 kwiecień 2017 12:14

Święta, święta... :) u mnie przygotowania w pełni, dziś mam już dzień wolny od przedszkola i właśnie przyglądam się jak Mama piecze świąteczne ciasta. Braciszek nam przy tym ładnie gaworzy i od rana mam z nim umowę, że dzisiaj jesteśmy baaardzo grzeczni, bo czekamy na Zajączka:) Kochani z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych chciałabym Wam życzyć radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz wesołego "Alleluja":) Ściskam WAS gooorąco:)

Ps. Mama ostatnio ciągle oddaje się wspomnieniom i ogląda zdjęcia jak byłam malutka. Oto jedno z nich - moja pierwsza Wielkanoc:) Miałam tutaj 8 miesięcy:))

piątek, 31 marzec 2017 11:22

Przyszła wiosna, zatem najwyższy czas, żeby solidnie zabrać się do pracy. Tak też nie próżnuje, tylko ciężko ćwiczę już drugi tydzień na turnusie rehabilitacyjnym w moim "Neuroniku" w Bydgoszczy:) Cieszę się ogromnie, bo moje rączki, które są bardzo napięte troszkę się rozluźniły. Wzmocnił się też mój tułów i kontrola głowy. Rozluźnienie jest fajne! Nie czuję teraz dyskomfortu, że wszystko mnie ciągnie, a każdy ruch sprawia ból. Straszna jest ta ciągła walka ze spastyką, czyli wzmożonym napięciem mięśniowym, ale taka już postać mojej choroby:( Trzymajcie zatem kciuki, żeby efekty mojej pracy trwały jak najdłużej:)

wtorek, 21 luty 2017 16:55

Jestem sobie przedszkolaczek:) i wiecie co? Baaardzo lubię swoje przedszkole! Co dzień rano budzę się przed budzikiem w oczekiwaniu, kiedy wreszcie Mama przyjdzie i będzie mnie szykować do przedszkola. Nie mogę się doczekać, kiedy znów będę bawić się z dziećmi i radośnie spędzać czas na nauce, zabawie i oczywiście rehabilitacji. Zawsze jadę do przedszkola z uśmiechem, a jak wracam cały czas "po swojemu" opowiadam Mamie, co dziś ciekawego robiłam. Zobaczcie sami, jak mi jest tam dobrze:)

piątek, 27 styczeń 2017 12:55

Ach jak ten czas szybko leci... Mamy już kolejny okres rozliczeń! Mam nadzieję, że i w tym roku nie zapomnicie o mnie Kochani :)

poniedziałek, 16 styczeń 2017 17:47

I się porobiło... Pan Wirusik mnie dopadł:(

Od kilku dni słabiej się czułam, źle mi się oddychało, a mamine sposoby niestety nie pomagały... Wtedy Mama umówiła wizytę i pan doktor przyjechał do mnie. Okazało się, że mam zapalenie oskrzeli. A to wszystko w piątek 13-tego:(( Teraz leżę w łóżeczku, słucham bajek i walczę z wirusikiem. Trzymajcie kciuki za moje zdrówko!

czwartek, 24 listopad 2016 15:46

Zmiany, zmiany:) Muszę Wam powiedzieć, że bardzo dobrze mieszka mi się w moim nowym domku, a i w przedszkolu już się zaaklimatyzowałam na całego:) Zostałam nawet uroczyście pasowana na przedszkolaka przez Skrzata Borodzieja, bo to on jest patronem naszego przedszkola. Jestem teraz starszakiem:)

Ale w moim życiu zaszła jeszcze jedna zmiana... Mam Braciszka! Kochanego, malutkiego Braciszka, więc jestem teraz starszą siostrą Maksymiliana:) Jest taki malutki i śliczniutki:) Ma piękne oczy i długie rzęsy, ciemne włoski i mały nosek... a zresztą zobaczcie sami:)) Kocham go baaardzo!!!:)

 

 

czwartek, 24 listopad 2016 15:01

Kochaaaniii mam nowy wózek! Przepiękny różowy, nowy wózek:) Cieszę się ogromnie, ponieważ jest dostosowany do moich potrzeb, dzięki czemu siedzę w prawidłowej pozycji, a tym samym czuję się bardzo bezpiecznie. Nawet nie wiecie jaką przyjemność sprawia mi teraz chodzenie na spacery:) i Mamie też, bo wreszcie przestałam się napinać i denerwować. Wreszcie jest mi wygodnie! No uwielbiam to moje nowe cacko:) Przy tej okazji chciałabym z całego mojego serduszka podziękować wszystkim zbieraczom nakrętek, bo to w dużej mierze dzięki Wam mam moją nową furę:) Całusy dla Was!

 

 

czwartek, 24 listopad 2016 14:32

Czerwiec... koniec roku szkolnego, a tym samym koniec mojego uczęszczania do przedszkola w Mosinie. Ponieważ w moim życiu szykuje się zmiana... przeprowadzam się do Poznania:) i jak na poznaniankę przystało, będę teraz tam chodzić do przedszkola. Miałam uroczyste pożegnanie wraz ze starszakami, a na pamiatkę od moich kochanych pań, które ściskam gorąco dostałam przepiękny albumik ze zdjęciami, które uwieczniają moje chwile spędzone w przedszkolu:)

czwartek, 24 listopad 2016 12:55

A ja ćwiczę i ćwiczę:) Byłam też na turnusie w moim "Neuroniku" w Bydgoszczy. Był to bardzo pracowity, a za razem bardzo owocny turnus. Moje rączki bardzo się rozluźniły, a przykurcze w łokciach zmalały:) a to wszystko dzięki krioterapii, czyli nowej terapii jaką miałam. Polegała ona na tym, że pani Renia, którą gorąco tutaj pozdrawiam przykładała do moich łokci taką rurę, która dmuchała lodowatym powietrzem. Jejciu jak mi po tym zimno było! Mama po zajęciach nazywała mnie pingwinkiem, bo mówiła, że tam gdzie pingwinki mieszkają też jest tak zimno. Ale najważniejsze, że pomogło! Kto by pomyślał, że zimne powietrze może tak rozluźnić;)

czwartek, 24 listopad 2016 12:14

Wiem wieeem, powinnam dostać małego klapsa, za to że tak długo się nie odzywałam, ale zanim opowiem Wam co się wydarzyło chciałabym się bardzo gorąco z Wami przywitać:) Przyznam się, że stęskniłam się za moim pamiętniczkiem i za tym by dzielić się z Wami tym co u mnie... a u mnie baaardzo wiele się wydarzyło:) Ale po kolei!

Nie pisałam do Was, bo... nie mogłam:( Jacyś brzydcy panowie - Mama mówiła, że hakerzy - wkradli się na moją stronę i nabroili, tak, że została ona zablokowana. Martwiłam się bardzo, że nie będzie już można mojej kosmicznej stronki odzyskać, ale na szczęście mam wuja Zbyszka, który wszystko naprawił. Trochę to trwało, ale najważniejsze, że moja stronka na nowo działa:) Wuja przybijam Ci piątkę i jeszcze raz z całego serduszka dziękuję :))

sobota, 16 kwiecień 2016 21:01

Ale miałam dziś pracowitą sobotę:) Najpierw byłam na zakupach z Mamą, później na spacerze i cmentarzu, by posprzątać na grobach moich bliskich. Później wybrałam się w odwiedzinki do rodzinki i na torcika urodzinowego do cioci Angeliki. No i jeszcze pomagałam Mamie gotować obiad i robić pyszny owocowy koktajl na deser:) Nie ominęły mnie też codzienne ćwiczenia, ale też malowanie łapkami i zabawy z dźwiękami:) Aaa i jeszcze ciocia Magda wpadła w odwiedzinki. Tak więc, nie miałam dziś czasu się nudzić... ani zdrzemnąć;) Zatem teraz "Czerwony Kapturek" do poduszki i... dobranoc Kochani:)

piątek, 25 marzec 2016 18:02

Jejku... Jak dawno do Was nie pisałam... A to wszystko przez to, że ciągle dopadają mnie jakieś wirusiki. Raz większe, raz mniejsze, niestety zawsze kończące się antybiotykiem:( I muszę Wam powiedzieć, że raz, dokładnie w lutym, dopadł mnie taaki wielki Pan Wirus, że wylądowałam w szpitalu z zapaleniem płuc. Przez to musiałam przełożyć zaplanowany turnus rehabilitacyjny. Mówię Wam, ta zima to dla mnie nic dobrego. Ale koniec narzekania:) Co prawda pewnie już zapomnieliście o karnawale, ale ja chciałam Wam opowiedzieć o moim baliku w przedszkolu:) Tego roku tematem był "sport", toteż na balu byli sami sportowcy. A, że ja taka mała drobinka to przebrałam się za baletnicę:) Było mnóstwo atrakcji, gry i zabawy, mówię Wam wielka frajda, tym bardziej, że to był mój pierwszy balik w życiu:) Hmm a z nowości mam zamówiony nowy wózek, którego już nie mogę się doczekać:) A tymczasem zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych Wam życzę:) No i pewnie jak i Wy z utęsknieniem czekam na słoneczko:))