niedziela, 21 kwiecień 2019 17:05

Cześć kochani:) ja tak na króciutko... chciałam Wam tylko powiedzieć, że jestem już po szpitalu. Zdjęli mi gipsy z nóżek i założyli korytko... co oznacza, że nadal muszę być unieruchomiona i tak jeszcze kilka tygodni:( Mama wyciąga mnie z tego korytka, bo tak kazali lekarze i ćwiczy mi nóżki kilka razy dziennie, tak delikatnie, baaardzo delikatnie, bo boli mnie to bardzo! Nóżki po tych 7 tygodniach w gipsie bardzo się zastały. Nie mogę usiąść, ani nawet zgiąć kolan. Ehh dużo pracy przede mną żeby wrócić do formy sprzed operacji... Ale najważniejsze, że jestem już w domu:) Wierzę, że z każdym dniem będzie lepiej i w końcu będę mogła wyjść na upragniony spacer, bo pogoda za oknem cudowna! A druga operacja? Lekarze zadecydowali, że odbędzie się za pół roku, ponieważ jestem teraz zbyt słaba i kolejna operacja w tak krótkim czasie byłaby dla mnie zbyt dużym obciążeniem. Dziś Wielkanoc, czas cudownego odrodzenia... życzę Wam kochani z całego serca wszystkiego co najlepsze! Bądźcie zdrowi i radośni:)

Snapchat-18058780941

 

wtorek, 05 marzec 2019 11:44

Jestem już po operacji. Ciężkiej, kilkugodzinnej, w wyniku której straciłam dużo krwi. Od dnia operacji moja morfologiia cały czas spadała, a wczoraj była już tak niska, że lekarze zadecydowali aby przetoczyć mi jedną jednostkę krwi. Ehh dużo już za mną... płaczu, bólu i krzyku, ale wiele też przede mną trudnych chwil, ponieważ od połowy pleców w dół jestem cała unieruchomiona w gipsie i tak przez 6 tygodni. Mogę leżeć tylko na plecach lub na brzuchu, jeść i pić też muszę na leżąco - koszmar!!! Ale moja Mama jest bardzo dzielna, wyobrażcie sobie, że ona mnie nosi na rękach w tych ciężkich gipsach, gdy jest mi źle, tak żebym mogła się do niej przytulić. Nie wiem jak ona to robi, bo moje nogi są tak szeroko unieruchomione i skąd ma na to siłę... to chyba dzięki Waszej pozytywnej energii, którą nam wysyłacie:)) Dziękuję i czekamy na więcej, bo po tych 6 tygodniach jak wrócę do szpitala na zdjęcie gipsów prawdopodobnie będę mieć operowane drugie, prawe biodro:( i na nowo 6 tygodni w gipsie... Ehh:(

20190305 101436

czwartek, 28 luty 2019 18:51

"Otwarta repozycja lewego stawu biodrowego. Osteotomia podkrętarzowa kości udowej lewej, blaszka i śruby. Osteotomia transiliakalna miednicy" - to mnie jutro czeka:( Kochani pomódlcie się za moje zdrowie i pomyślność jutrzejszej operacji!  Trzymajcie mooocno za mnie kciuki!!!

20190228 080813  kopia

piątek, 01 luty 2019 18:04

"Bale, bale... wszyscy lubią bale! - jak to mówi Kopciuszek w mojej ulubionej bajce:) I ja też uwielbiam bal:) a raczej balik, który wczoraj miałam w moim przedszkolu. W tym roku przebrałam się za myszkę, a zabawa była tak udana, że aż mi się ogon odpruł. Dosłownie! Mama zastanawia się jakim cudem, ale ciii... to moja tajemnica:) W każdym bądź razie imprezowy nastrój trzymał mnie aż do wieczora i tylko mój brat co chwilę się mnie pytał: "Blanka co tam?", bo całe popołudnie śmiałam się tak głośno, że nie wiedział o co chodzi:) Mówię Wam - mój brat już mówi! A ja uwielbiam go słuchać i bardzo reaguję na jego głos, ale to już Wam opowiem innym razem:) Także wczorajszy bal uważam za baardzo udany:)" - Blanka

Ehh... Blanka dziś w tak wyśmienitym nastroju, a ja odebrałam list ze szpitala z wyznaczoną datą operacji na 27 lutego. Jeszcze nic jej nie powiedziałam, bo nie chce żeby się denerwowała. Blanka bardzo dużo wie i wiele rozumie. Wszystko bardzo przeżywa okazując to emocjami i napięciem ciała. Przed Blanką trudny czas badań i konsultacji przygotowujących ją do operacji. Bądźcie z nami myślami i trzymajcie kciuki za pomyślność całej tej sytuacji.

20190131 0622330

środa, 09 styczeń 2019 10:13

Kochani mam do Was ogrooomną prośbę! Pamiętajcie proszę o mnie wypełniając swój pit:) gdyż moje plany dotyczące rehabilitacji jak co roku opieram na zebranym 1%. A w tym roku plany mam baardzo ambitne, bo jak wiecie czeka mnie operacja stawów biodrowych, po której będę przez 6 tygodni unieruchomiona w gipsie od pasa w dół. Straszneee:( Później czeka mnie baaardzo dużo ćwiczeń, aby bioderka zachować w "dobrej formie" po operacji, dlatego Mama zaplanowała dla mnie udzieł w czterech turnusach rehabilitacyjnych. Koszty są ogromne, dlatego liczę na Waszą pomoc:) Buziaki:))

przód

niedziela, 23 grudzień 2018 10:22

Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku...:) Kochani z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wiele miłości, samych cudownych chwil spędzonych z najbliższymi oraz tego co w życiu najważniejsze - ZDROWIA:) Wesołych Świąt! Blanka:)

Blanka  35 resized 20181210 103134283

czwartek, 13 grudzień 2018 15:44

Gdy za oknem niepogoda i nie można wyjść na popołudniowy spacer, stoję sobie i obserwuję co dzieje się za oknem:) Oczywiście nie sama! Pomoga mi w tym Mama oraz moje nowe Hcafo:) A co to Hcafo? To taka duża orteza, która przytrzymuje moje ciało, dzięki czemu mogę być pionizowana. A pionizacja jest dla mnie niezwykle ważna, gdyż obciążanie stawów zapobiega zwichnięciu bioder, ale też jest to profilaktyka chroniąca mnie przed osteoporozą. Niestety przez to, że nie mogę chodzić grozi mi rozmiękanie kości, co oznacza, że stają się one mniej gęste, tracą siłę i łatwiej się łamią:( Życzcie mi zatem siły i przysyłajcie magiczne promyczki, które będą dodawać mi energii, bo muszę dużo pracować, aby mój stan zdrowia nie uległ pogorszeniu.

IMG 0437

wtorek, 13 listopad 2018 16:05

Hej Kochani! Muszę Wam powiedzieć, że u mnie nadal intensywny grafik obowiązuje - tyle co skończyłam trzytygodniowy kurs MAES Therapy, a już jestem na turnusie rehabilitacyjnym w Bydgoszczy. I wiecie co? Mama zadzwoniła tu i tam i... udało się! Kontynuuję terapię MAES tutaj na turnusie:) Specjalnie z innego ośrodka przyjeżdża ze mną ćwiczyć pan Marcin, który jest terapeutą tej właśnie metody. I tak leci dzień za dniem - każdy wypełniony intensywnymi ćwiczeniami, co rozluźnia mnie bardzo i wyrównuje moje napięcie mięśniowe. Taka intensywność ćwiczeń podczas turnusu jest dla mnie ogromnie ważne, gdyż zachowuje odpowiednią długość mięśni, zapobiega przykurczą i zwiększa zakres ruchu w stawie - a to bardzo istotne dla mojego zdrowia, gdyż sama ruszam się bardzo niewiele. Cały czas pracujemy także nad centralizacją napięcia, to znaczy aby napięcie z moich nóżek i rączek, które jest o dużo za wysokie przenieść na tułów, który z kolei jest wiotki. Taka centralizacja napięcie pomaga mi w utrzymywaniu głowy i ułatwia przyjmowanie pozycji siedzącej, a tym samym lepiej mi się oddycha i sprawniej je posiłki. Ehh lista problemów z którymi się zmagam jest bardzo długa, wymieniłam tu jedne z najważniejszych... a piszę o tym tylko dlatego, żebyście zrozumieli Kochani dlaczego potrzebuję tak bardzo intensywnej rehabilitacji. Trzymajcie za mnie kciuki! Z nimi pracuje mi się dużo łatwiej:)

IMG 1293IMG 2415IMG 2512

piątek, 26 październik 2018 14:50

Cześć Kochani! Dawno mnie tutaj nie było... a to wszystko dlatego, że u mnie ostatnio bardzo intensywnie czas biegnie. Już Wam opowiadam:) Otóż brałam udział w miesięcznym kursie MAES Therapy, pod okiem samego Jean Pierre, który jest twórcą tej metody. Jest to pionierski kurs w Polsce! Ho hoo kto by pomyślał, że będę brała udział w czymś tak ważnym:) Metoda ta jest bardzo innowacyjna, ponieważ owszem ćwiczy ciało, ale przede wszystkim ćwiczy mózg! Jest to o tyle ważne, że że zmiany które zachodzą w mózgu mają zmieniać patologiczne wzorce które mam, a tym samym rozluźniać moje ciało. Z każdą sesją jestem coraz mniej napięta i mimo, że dziś kurs dobiega końca wiem już, że będę kontynuować terapię tą właśnie metodą!:)

IMG 1972IMG 1908IMG 1903

wtorek, 28 sierpień 2018 17:25

Naładowana pozytywną energią po wakacjach, przyszedł czas na ciężką pracę... i tak już drugi tydzień ciężko pracuję na turnusie rehabilitacyjnym w Bydgoszczy. Zajęć mam caaałe mnóstwo, bo i pedagoga i logopedę, integrację sensoryczną, masaż, terapię ręki, zajęcia z cyberokiem, komorę hiperbaryczną i 2 godziny NDT Bobath - i tak każdego dnia. A to wszystko po to by wyjść kolejnemu skokowi wzrostowemu naprzeciw. Rosnę i rosnę, a przy tym walczę razem z mamą, aby napięcie mięśniowe nie wzrastało, dzięki czemu zahamujemy pogłębianie się przykurczy. Mówię Wam łatwo nie jest, ale jak to mama mi mówi... "Blanka waleczna zawsze da radę" i tak daję z siebie wszystko, mimo że czasem jest ciężko, a zmęczenie ogromne - to wszystko jest dla mojego dobra. Trzymajcie kciuki żebym wytrwała do końca:)

IMG 1282IMG 9225IMG 6816IMG 2915

wtorek, 31 lipiec 2018 14:51

Co prawda 30 stopniowa temperatura to nie pogoda dla mnie, ale... czuję ten wakacyjny klimat:) Tu basen, tu plaża, tu spacer, tu lody:) a najważniejsze, że to beztroski czas bez ćwiczeń i terapii! Odpoczywam, leniuchuję,regeneruję się i zbieram siły:) Jeest doobrze;) Słoneczne pozdrowienia i uściski dla Was:))

IMG E0893

wtorek, 19 czerwiec 2018 12:34

Pogoda za oknem dopisuje, zatem przedszkolaki korzystają z uroków słonecznych dni. Chodzimy na spacery, siedzimy na tarasie, a ostatnio byliśmy nawet na wycieczce:) Tak tak! Byłam na przedszkolnej wycieczce:) Razem z Mamą, Maksiem i wszystkimi dziećmi z mojej grupy wybraliśmy się do "Parku Orientacji Przestrzennej" w Owińskach. Mnóstwo kolorów, dźwięków i zapachów docierało do mnie, gdy spacerowaliśmy kwiecistymi alejkami. A na koniec mieliśmy piknik, a na nim kosz pełen smakołyków:) Maksiowi najbardziej smakowały kabanosy:) Częstował mnie nimi ten mój braciszek, ale mi się bardziej podobało jak już zjadł i puszczał mi bańki mydlane:) Było naprawdę suuper!:)

11112222

wtorek, 15 maj 2018 16:20

A u Blanki... turnusowo mija czas:) Tradycyjnie, jak co roku w maju jest czas na mój drugi w roku wyjazd do Bydgoszczy:) A to wszystko dlatego, żeby zachować systematyczność w rehabilitacji. Toteż pełna sił i energii, w zaskakująco dobrym humorze ćwiczę już drugi tydzień:) Głowę ładnie kontroluję, w pionizacji staram się jak mogę:) a jak oczy na zajęciach z CYBER OKIEM pracują! Ho hoo!!! Robię naprawdę duże postępy i dzięki temu pokazuję jak wiele wiem i jak wiele rozumiem- z czego Mama jest najbardziej dumna na świecie!:) Turnus naprawdę udany! I pogoda jak nam dopisuje... od rana 5 godzin ćwiczeń, a popołudniu spacery i regeneracja na świeżym powietrzu:) Ściskam Was gorąco:))

222333444111

czwartek, 26 kwiecień 2018 14:38

A w przedszkolu... mieliśmy wielką imprezę, czyli 40 jubileusz nadania imienia, z której to okazji w zeszłym tygodniu odbyło się wielkie przyjęcie na którym wszystkie dzieci były przebrane za żabki:) A to wszystko dlatego, że moje przedszkole nosi imię "Skrzata Borodzieja". A kim był ten Skrzat? O tym mogłam się dowiedzieć z "wędrującej książki", którą każde dziecko w przedszkolu zabierało do swojego domu na tydzień. Mama każdego wieczoru czytała mi i Maksiowi tę bajkę przed snem, a po tygodniu wykonaliśmy na wystawę piękną pracę zainspirowani naszym bohaterem. Mam nadzieję, że i Wam się ona równie mocno podoba:)

IMG 8460IMG 8447

piątek, 23 marzec 2018 11:18

Hej Kochani:) Jak Wam mija przedświąteczny czas? Bo mi bardzo pracowicie! Właśnie kończę mój pierwszy turnus w tym roku. Zebrałam wiele pochwał od moich terapeutów, co świadczy o tym, że ładnie pracowałam:) WNIOSEK - turnus należy zaliczyć do udanych:)) No ale co się dziwić, skoro miałam takiego kibica:) Mój brat nawet na moment nie chciał mnie zostawić samej na sali ćwiczeń... podawał ortezy, kocyk i poduszkę pod głowę:) dawał buziaki, przytulał i trzymał za rączkę:)) Jest przekochany, a swoją troskliwością o mnie znów oczarował tutaj wszystkich! Blanka i Maks- drużyna na medal!:) Pani doktor pochwaliła mnie też za pracę, jaką w domu włożyłam w rozluźnianie rąk, była też zaskoczona, że przykurcze aż tak "puściły":) wiosek kolejny... muszę kontynuować NEUROMOBILIZACJĘ i ćwiczenia z taśmą co najmniej 3 razy w tygodniu. Achh ciągle ta praca i praca, ale dosyć już o tym. Jutro wracam do domu, odpoczywam i czekam na zajączka:) Zasłużonego zajączka;) Buziaki dla Was!:)

IMG 8235IMG 8183IMG 8308IMG 8299IMG 8223IMG 8228IMG 8231

wtorek, 20 luty 2018 13:33

Ach te moje rączki... Napinają się coraz bardziej i bardziej:( Przykurcze w stawach łokciowych są już takie mocne, że trudno mnie ubrać. Dlatego też Mama znów szukała, czytała, dzwoniła i... znalazła:) nową metodę NEUROMOBILIZACJI i terapię męczenia mięśnia dwugłowego ramienia, którą jestem rehabilitowana już od ponad dwóch tygodni. A to wszystko po to, aby moje rączki się rozluźniły.

Jest to dla mnie bardzo duży wysiłek, ponieważ pani Aleksandra - nowa ciocia, którą serdecznie witam w gronie moich osobistych trenerów;) ćwiczy ze mną codziennie bardzo intensywnie! A dodatkowo Mama rano i wieczorem również wykonuje neuromobilizację, dla zwiększenia efektów. Dodatkowo przez cały dzień i całą noc muszę mieć założone ortezy, aby między terapiami napięcie nie wróciło. Mówię Wam mam tyle roboty, że nie sposób się nudzić! Aleee... mamy efekty!!! Kąt w stawie łokciowym zarówno w lewej, jak i prawej ręce przed rozpoczęciem terapii wynosił 70 stopni - teraz UWAGA:) w lewej wynosi 112, a w prawej 114 stopni:))) Brawo JA! Brawo BLANUŚ:)

Trzymajcie kciuki, aby kąty nadal wzrastały, bo terapia nadal trwa:)

IMG 7947IMG 7951

poniedziałek, 05 luty 2018 19:49

Achh co to był za baaal:)) Były tańce, były śpiewy i zabawy w świetnym gronie moich przedszkolnych przyjaciół:) W tym roku tematem baliku był las, więc przebrałam się za liska:) Uśmiech nawet na moment nie zniknął z mojej twarzy! To był fajny dzień:)

111333222DSC02317DSC02326

piątek, 22 grudzień 2017 14:35

Niech te Święta, tak wspaniałe, będą całe jakby z bajek, niechaj gwiazdka z nieba leci, niech Mikołaj tuli dzieci, biały puch niech z góry spada, niechaj piesek w nocy gada, niech choinka pachnie pięknie, no i radość będzie wszędzie!

Kochani chciałabym Wam życzyć zdrowych, spokojnych i pełnych rodzinnego ciepła Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w Nowym 2018 Roku:) Ściskam gorąco:))

DSC 4906 resized 20171215 073942491

Strona 1 z 3